Bohater to człowiek, który potrafi zmienić swój strach w pozytywną energię. Bohater czyni go użytecznym. Lęk przed tym, żeby się nie bać, jest najbardziej niepokojącym lękiem żołnierza. Tchórz, nie jest zdolny do przekształcania swojego strachu w działania pozytywne. Tchórzostwo jest dużo powszechniejsze niż odwaga.

Wszyscy jesteśmy tchórzami. Niektórym z nas udaje się ukryć własne tchórzostwo, inni się z nim zdradzają. Tchórzostwo jest zawsze względne. Można być heroicznym w jednych sprawach, a tchórzliwym winnych. Przypominam sobie pierwsze ćwiczenia, gdy byłem rekrutem. Jednemu z nas nie udał się wyrzucić granatu z dołu. Eksplodował i powalił kilku mężczyzn. Na szczęście nikt z nas nie został zabity. Próby na ten dzień zakończono, ale następnego dnia z powrotem pomaszerowaliśmy na pole ćwiczeń. Gdy podniosłem pierwszy granat, trzęsła mi się ręka. Sierżant spojrzał na mnie z pogardą i powiedział mi, że jestem cholerny tchórzem. Przyznałem mu rację.

Tenże sierżant, który dokonał czynów zasługujących na Krzyż Wiktorii, nie znał fizycznego strachu. Ale niedługo potem zwierzył mi się: „Neill, nienawidzę musztrować oddziałów rekrutów, gdy ty w nim jesteś. Mam przez cały czas straszliwego pietra”. Zdziwiony zapytałem dlaczego. – Ponieważ ty jesteś magistrem – powiedział – a ja kaleczę gramatykę”.

Fragment książki A. S. Neilla „Summerhill. Szkoła wolnych ludzi”. Wydawnictwo IPSI


Podziel się