Zawsze, kiedy dążymy do uniknięcia odpowiedzialności za nasze zachowanie, próbujemy przekazać tę odpowiedzialność jakiejś innej osobie, organizacji czy innemu podmiotowi. To oznacza, że oddajemy temu podmiotowi – czy to będzie los, społeczeństwo, państwo, firma czy szef – część władzy nad naszym życiem. I właśnie dlatego Erich Fromm tak celnie zatytułował swoje studium nazizmu i autorytaryzmu „Ucieczka od wolności”. Próbując uniknąć bólu odpowiedzialności, miliony, a nawet miliardy ludzi codziennie usiłują uciec od wolności…
W przedmowie do swojej książki „Learning Psychotherapy” dr. Hilda Bruch stwierdza, że wszyscy pacjenci w gruncie rzeczy przychodzą do psychiatry z jednym powszechnym problemem: poczuciem bezradności, lękiem i wewnętrznym przekonaniem, że nie potrafią sobie poradzić i zmienić swojego życia. U większości pacjentów jednym z korzeni tego „poczucia bezsilności” jest pragnienie częściowej lub całkowitej ucieczki od bólu wolności, a zatem częściowa lub całkowita odmowa wzięcia na siebie odpowiedzialności za swoje problemy i za swoje życie.
Czuję się bezsilni, ponieważ tak naprawdę wyrzekli się władzy nad swoim życiem. Jeżeli chcą wyzdrowieć, muszą się prędzej czy później nauczyć, że dorosłe życie jest niekończącą się serią osobistych wyborów, decyzji. Jeżeli zdołają to bez reszty zaakceptować, to staną się wolnymi ludźmi. Jeżeli tego nie zaakceptują, będą się wiecznie czuli ofiarami.

fragment książki „Droga rzadziej przemierzana” – M. Scott Peck


Podziel się