fragment wywiadu z Sheldonem Solomon, amerykańskim psychologiem, współautorem teorii opanowania trwogi.

Zadaliśmy sobie pytanie: „Jak można sprawdzić, czy lęk przed śmiercią wpływa na nasze zachowanie?”… W ramach pierwszego eksperymentu poprosiliśmy sędziów z Arizony, aby ustalili kaucję, jaką musiałyby zapłacić kobiety zatrzymane w związku z podejrzeniem o uprawianie – nielegalnej tam – prostytucji. Zwykle było to około 50 dolarów. Kiedy natomiast uświadomiliśmy sędziom, że są śmiertelni, zaczęli ustalać wysokość kaucji średnio na… 455 dolarów. Ten wynik nas zafrapował. Zwłaszcza w przypadku ludzi, którzy powinni trzymać się litery prawa. Kiedy później opowiadaliśmy im o sensie eksperymentu, podkreślali że to niedorzeczne pytania, jakie im zadaliśmy, nie mogły mieć wpływu na ich decyzję. A jednak w tym samy czasie udowodniliśmy na stekach eksperymentów, że kiedy  każe nam się pamiętać o własnej śmiertelności, stajemy się nieubłaganymi strażnikami moralności i odnosimy się bardziej wrogo wobec ludzi odmiennych od nas.

…Badania jasno wykazują, że jeżeli wartości kulturowe, z którymi się identyfikujemy, są zagrożone, to uruchamia się w nas lęk, chociaż go sobie nie uświadamiamy. Przed 11 września George W. Bush miał tak niskie poparcie, jak mało który prezydent w przeszłości. Krótko potem, jego notowania gwałtownie wzrosły. Dlaczego? Bo zręcznie manipulował lękiem. Jakie cele wybrali terroryści? Pentagon. Dwie wieże. Może nawet Biały Dom. A więc symbole amerykańskiej potęgi militarnej, gospodarczej i politycznej. Ponieważ ludzie odebrali to jako atak na ich tożsamość kulturową, zamachy wywołały lęk przez śmiercią nie tylko w Nowym Jorku, lecz także w Michigan czy Alabamie.

…Podczas eksperymentów wyszło na jaw, że ludzie którzy określają się jako konserwatyści, stają się bardziej nieprzychylni wobec osób myślących inaczej niż oni. A osoby o poglądach liberalnych robią się jeszcze bardziej tolerancyjni. Lęk przed śmiercią sprawia również, że ogólnie stajemy się bardziej szczodrzy i chętniej sypiemy datkami na szczytne cele. Mimo to stwierdzam,  że przeważają skutki negatywne: nienawiść wobec osób, które od nas się różnią. Zmieniamy się w bezmyślnych konsumentów, którzy więcej jedzą, piją i palą.

 

Źródło: fragment artykułu „Zasnąć z czekoladą w ustach” Forum nr 22